W ramach mojego skromnego kącika kulinarnego polecam: ryż, fasolkę szparagową, i pieczarki, noo i piwo!
___
W ramach mojego skromnego kącika kulinarnego polecam: ryż, fasolkę szparagową, i pieczarki, noo i piwo!
___
W ramach wegetariańskiego kącika kulinarnego polecam, kapustę zasmażaną na mące i oleju rzepakowym, makaron przyprawiony suszonymi pomidorami, lubczykiem i czosnkiem niedźwiedzim.
___
Czytając dzienniki Josepha Goebbelsa natknąłem się pod datą 29 grudnia 1939 roku na zapis w którym Goebbels opisuje swoje spotkanie z Adolfem Hitlerem z tego dnia, i przytacza wypowiedź w której Hitler mówi: "człowiek nie powinien się czuć tak bardzo wyniesiony ponad zwierzęta. Nie ma po temu żadnego powodu. Człowiek myśli, że tylko on ma rozum, duszę i mowę, a zwierzę tego nie ma. Fakt, że tego nie rozpoznajemy naszymi tępymi zmysłami, nie jest dowodem, że to nie istnieje"...
___
Ludzie tu do mnie piszą jak żyć bez cukru i węgla, no to odpowiadam, jak są jeszcze landrynki w sklepie to kupujesz, najlepiej cytrynowe, i dodajesz dwie do herbaty, to i na cytrynie zaoszczędzisz. A co do węgla, to rano zakładasz na siebie kołdrę, jak jesteś szczupły to mocujesz gumką o weka, a jak grubszy to dętką od roweru.
___
Z cyklu: Bywa że i ja zjem jak człowiek, oczywiście niezbyt często.
No to możecie mi znowusz powinszować, na obiad miałem botwinkę z jajkiem i naleśniki.
___
Z cyklu: Bywa że i ja zjem jak człowiek, oczywiście niezbyt często = wiadomo.
No to możecie mi powinszować, na kolacje żem miał: gotowane jajko w majonezie, serek twarogowy, ser żółty wędzony, pomidor i herbata z prawdziwą cytryną, herbata też prawdziwa, cejlońsko chyba.Z cyklu: Bywa że i ja zjem jak człowiek, oczywiście niezbyt często.
No to możecie mi powinszować, na obiad miałem dorsza, ziemniaczki, i piklowane ogórki.Na obiad zjadłem trzy naleśniki, pół wuzetki i wypiłem piwo. Bywa że i ja, oczywiście niekiedy, zjem jak człowiek.
___
Jak żem dzisiaj leżał na chodniku po udanej majówce, to żem takie ładne zdjęcie zdobił, ale dziwne że aparatu nie zajebali, bo chyba żem trochu przysnął. Kołobrzeg, park przed hotelem Skanpol.
Rurki z kremem, nie takie dobre jak za komuny, ale jednak uznałem to za wydarzenie ważne w moim życiu, i zamieszczam zdjęcia.
___